Niechęć giełdy do rynku walutowego

Niechęć giełdy do rynku walutowego

Wielcy inwestorzy giełdowi lubią sami o sobie mówić w samych superlatywach. W końcu od wielu dekad rosła ich pozycja jako elit finansowych a w dzisiejszym liberalnym świecie, gdzie współzależności pomiędzy demokracją a stanem gospodarki wolnorynkowej znaczenie biznesu dla elit politycznych jest niebezpiecznie duży. Coraz częściej wielki kapitał jest w stanie wywierać wpływ na elementy życia zazwyczaj regulowane na poziomie społecznego zarządzania, polityki. Dzisiaj giełdowi inwestorzy mogą w ciągu kilku krótkich biznesowych decyzji doprowadzić do całkowitego zamknięcia tysięcy miejsc pracy w danym kraju, albo do wprowadzenia wielkiego kapitału na dotychczas zamknięty rynek. Jednak przez swoje wielkie dochody oraz niechęć do tłumaczenia się opinii publicznej z własnych działań giełdowi inwestorzy nie są dzisiaj szczególnie lubianymi postaciami, wiele osób obarcza właśnie ich odpowiedzialnością za kryzys. W dobie rozwoju Internetu coraz więcej osób postanawia wejść w ten świat, ale nie poprzez grę na giełdzie, ale przez obecność na rynkach forex. Forex jest dzisiaj tak popularny, ponieważ pozwala absolutnie każdemu człowiekowi na planecie zarobić na własnej wiedzy z zakresu ekonomii, ale także na przeczuciu. Jak w sporcie, tak i w finansach, przewidywanie najbliższych wyników stało się sposobem na zarabianie.

Both comments and pings are currently closed.